.

piątek, 1 lipca 2016

SALON, KUCHNIA I ŁAZIENKA, CZYLI METAMORFOZA DOMKU LETNISKOWEGO #2



Kontynuujemy cykl „letnie metamorfozy”. Ostatnio mogliście zobaczyć, jak nam poszło odnawianie altany z zewnątrz (TU). No i jak zagospodarowałyśmy przestrzeń wokół niej. Dziś pokażemy wam, co zrobiłyśmy z jej wnętrzem. Powiem wam tyle – łatwo nie było…



Patrząc na to, jak bardzo zaniedbana była działka, nie spodziewałyśmy się, że w środku zastaniemy jakieś cuda. Domek jednak był ładny z zewnątrz, więc poniższy widok trochę nas zaskoczył.



No cóż. Trzeba było wnętrza stworzyć od podstaw.


KUCHNIA


Właścicielom przede wszystkim zależało na funkcjonalności tego miejsca. Ponieważ na działce chcą spędzać jak najwięcej wolnego czasu, kuchnia miała być jak u nich w domu. Co znaczy, że musiały się w niej zmieścić zmywarka, piekarnik i lodówka. Oraz – koniecznie - szafka z nastawianą witryną.

Postawiłyśmy na kuchnię BODBYN z IKEA. Szare, tradycyjne fronty ze żłobieniami i przeszklona witryna idealnie pasowały do domku letniskowego i naszych założeń.. Nadały wnętrzu przytulny, domowy charakter, jednocześnie go nie przytłaczając.

Ze względu na ograniczoną powierzchnię, trochę się namęczyłyśmy ze zmieszczeniem wszystkich elementów, ale po wielu szkicach i projektach, w końcu znalazłyśmy rozwiązanie.



Przestrzeń pomiędzy kuchnią a salonem zaadaptowałyśmy na jadalnię. Postawiłyśmy tam krzesła i stół, a nad nimi powiesiłyśmy lampę - wszystko secesyjne.


SALON


Ze starego salonu zostały dwa elementy – dywan i kominek. Reszta dodatków musiała być na tyle neutralna, żeby nie przeładować przestrzeni, a jednocześnie pasująca do zdobnego charakteru tych dwóch elementów. Najbardziej rzucający się w oczy element, czyli duży narożnik, wybrałyśmy z tego powodu szary i prosty. Ze względu na zamiłowanie właścicieli do antyków ustawiłyśmy na środku stolik w stylu biedermeier ze szklanym blatem. Z drugiej strony narożnika stoi z kolei „Niciak”, a na nim secesyjna lampka. Wszystko to zdobycze właścicieli z Olx.

Podłoga, tak jak mogliście zobaczyć na zdjęciach powyżej, była bardzo zniszczona. Szkoda było jednak ją zakrywać w całości czy wymieniać na nową, ponieważ jest robiona z pięknych, sosnowych desek. Dlatego wybrałyśmy cyklinowanie i olejowanie.

Sufit był drewniany. Niestety, nie wyglądało to ładnie, a dodatkowo salon przez to był bardzo ciemny. Zdecydowałyśmy się go rozjaśnić wstawiając pomiędzy belki płytę karton-gips, czyli po prostu sufit podwieszany. Belki oczywiście zostały.



ŁAZIENKA


Do tej pory łazienka była obskurnym pomieszczeniem, z kafelkami położonymi jedynie przy namiastce kabiny prysznicowej, czyli  trzeba było zrobić remont całościowy.

Właściciele wybrali płytki Ceramstic z kolekcji Canvas. Wśród nich znalazł się bogato zdobiony dekor w kolibry.

Ponieważ łazienka jest malutka, było mało miejsca na kabinę prysznicową. Żeby wykorzystać je do granic możliwości wstawiłyśmy taką o niestandardowych wymiarach (80/90). To rozwiązanie sprawdziło się idealnie, zaoszczędziłyśmy dzięki niemu sporo przestrzeni.


Wisienka na torcie to schowek, który okazał się… sauną. Poprzedni właściciele chyba o niej zapomnieli i wrzucali do niej co popadnie. Dziś sauna jest już odnowiona i można z niej korzystać.



W przyszłym tygodniu pokażemy wam, jak zagospodarowałyśmy poddasze J

3 komentarze: