Dziś będzie trochę o walce. Walce
zaciętej, długotrwałej, uciążliwej. Momentami mogłoby się wydawać, że skazanej
na porażkę. Jak mogliście zauważyć, chwilę nas nie było. A wszystko przez
metamorfozę tarasu… Zapowiadało się
łatwo, szybko i przyjemnie. Najpierw kładzenie płytek, fugowanie, potem wybór
dodatków i zrobienie mebli DIY. Gdyby wszystko poszło zgodnie z planem, już
dziś dzieliłybyśmy się z wami efektem końcowym. Ale niestety.
