.

środa, 17 lutego 2016

KUCHNIA: REMONT, KTÓRY NIE ZRUJNUJE WAM BUDŻETU // MALOWANIE




Remont kuchni na ogół pochłania znaczną część pieniędzy, jakie mamy przewidziane na odnowienie mieszkania. Wiąże się z wymianą szafek, co pociąga za sobą kupno nowych blatów, a wtedy to już trzeba zmienić też leciwe kafelki... I nagle lądujemy w środku kataklizmu, przez tydzień jemy w knajpach, herbatę gotujemy w sypialni i tylko marzymy, żeby skończył się ten „przeklęty remont” ;)

Ale nie martwcie się! Już pewnie zdążyliście nas poznać na tyle, żeby wiedzieć, że byśmy wam tego nie zrobiły i że na pewno da się taniej, szybciej i, co najważniejsze, równie ładnie.



W prezentowanym wam wcześniej mieszkaniu w Sopocie kuchnia liczyła sobie dobre 30 lat i wymagała sporego odświeżenia. Ale ponieważ szafki były w dobrym stanie, uznałyśmy, że samo malowanie wystarczy.

ETAP I: DOKŁADNE PRZYGOTOWANIE MEBLI


Na początku odkręcamy wszystkie drzwiczki i wyjmujemy szuflady oraz odkręcamy gałki. Najlepiej od razu poukładać wszystkie przygotowane do malowania elementy na folii. Następnie trzeba je dokładnie umyć i odtłuścić. W zależności od rodzaju materiału, z jakiego wykonane są meble, może być potrzebne dodatkowe przygotowanie – nasze szafki były pokryte laminatem, więc nie musiałyśmy już nic więcej robić.

ETAP II: MALOWANIE SZAFEK


Tak przygotowane meble można zacząć malować. My użyłyśmy farby V33 „Kuchnia & szafki kuchenne”, kolor szary marengo. Farba ta ma to do siebie, że jest bardzo wydajna, świetnie pokrywa i łatwo się nią maluje. Zdecydowanie najlepiej użyć wałka średniej wielkości. Po wyschnięciu pierwszej warstwy nałóżcie drugą – należy z tym odczekać 12 godzin. My pomalowałyśmy też wszystkie brzegi i tyły drzwiczek, ale nie czekałyśmy tyle za każdym razem ;)


ETAP III: SKRĘCENIE MEBLI


Gdy nałożymy już wszystkie warstwy i zdążą one wyschnąć, możemy przykręcić z powrotem gałki, skręcić drzwiczki i włożyć szuflady na miejsce.

Innym elementem, który postanowiłyśmy przemalować w kuchni, były kafelki. Zdecydowałyśmy się na ładną, morską zieleń, która idealnie współgra z szarymi szafkami.


ETAP I: UMYCIE I ODTŁUSZCZENIE


Kafelki, tak jak i każdą inną rzecz, przed malowaniem należy dokładnie umyć i odtłuścić. W tym przypadku jest to o tyle ważne, że w kuchni często używamy tłuszczy, które pryskają na ściany – a tłustego kafelka nie pokryje nawet sześć warstw farby.

ETAP II: ZABEZPIECZENIE WSZYSTKICH MIEJSC TAŚMĄ MALARSKĄ


Kolejnym etapem jest dokładne zabezpieczenie wszystkich miejsc taśmą malarską. Tę czynność wiele osób pomija, bo chce wszystko przyspieszyć. Nie warto! Czas, który potem poświęcimy na skrobanie i czyszczenie farby, która wyjechała podczas malowania, zazwyczaj okazuje się zdecydowanie dłuższy. No i efekt po zabezpieczeniu jest zdecydowanie ładniejszy J

ETAP III: MALOWANIE


Kafelki malujemy wałkiem. Przedtem trzeba pamiętać, żeby przed położeniem każdej warstwy dokładnie wymieszać farbę – odcień z góry i z dołu puszki może się zdecydowanie różnić! Nasze płytki pomalowałyśmy farbą Syntilor „Kuchnia od nowa”, kolor lodowa tafla.


Żeby dopełnić metamorfozę, stołki kuchenne również pomalowałyśmy tą farbą. Fragment boazerii natomiast przemalowałyśmy na ten sam kolor, co szafki. Obok położyłyśmy tapetę, która została z salonu. Wystarczyło jeszcze powiesić dobrany kolorystycznie obrazek i gotowe.


Dodatkowym plusem takiego remontu jest to, że jeśli po trzech latach znudzi nam się wybrany kolor, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby całą kuchnię przemalować na nowo J

17 komentarzy:

  1. bardzo mi się podoba, kolor płytek świetny! w ogóle lubię malowanie płytek - ja sobie przemalowałam swoje w łazience :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękujemy! my też lubimy, ale właśnie w kuchni - w łazience staramy się unikać :) ale za jakiś czas pokażemy tu przemalowaną przez nas łazienkę.

      Usuń
    2. a czemu staracie się unikać malowania płytek w łazience?

      Usuń
  2. Świetne, ja też się przymierzam do metamorfozy swojej kuchni, farba już kupiona ( również 3v3) za niedługo wrzucę zdjęcia mam nadzieję już z odnowionej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio dość często spotykam się z malowaniem płytek w kuchni - jestem bardzo ciekawy jak z trwałością takiej farby. Proszę napisz za jakiś czas jak to się sprawdza w dłuższym terminie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne, damy znać! właśnie dlatego, że bałyśmy się, żeby wszystko nie spłynęło po tygodniu użytkowania, wybrałyśmy dobrą farbę.

      Usuń
  4. Niby tylko przemalowanie, a wszystko zupełnie inaczej wygląda. Podoba mi się!

    OdpowiedzUsuń
  5. sorki ale te płytki przytłaczają i tak małą kuchnię .Według mnie kolor powinien całośc rozswietlic troszkę smutno i ponuro, ale to rzecz gustu .Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. A mi się taki kolor podoba. Wiesz anonimie to też zależy od wystroju wnętrza. Bo takie płytki będą genialną bazą na cieplejsze elementy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czym odtluścić meble i płytki? ?;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny efekt! Sama zastanawiałam się kiedyś nad przemalowaniem mebli, ale zrezygnowałam, bo bałam się, że całkowicie je zniszczę. Może latem się odważę przy okazji remontu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę, że wystarczy odrobina rozsądku i oszczędna natura, żeby każdy remont zamknąć w przystępnych kosztach. :) Ale płytki są świetne! Bardzo intensywny kolor. Ekstra!

    OdpowiedzUsuń
  10. No muszę powiedzieć, że kuchnia robi wrażenie, ale czy nie myśleliście może o montażu taśm ledowych w profilu nad szafka tam, gdzie macie piekarnik? Myślę, że to stanowiło by super rozwiązanie w kwestii doświetlenia tego miejsca, ale nie tylko ;)

    OdpowiedzUsuń