.

piątek, 19 lutego 2016

Z Zakopanego do Skandynawii, czyli malowanie boazerii



Kiedy trafiłyśmy do tego mieszkania i otworzyłyśmy drzwi, zobaczyłyśmy to….



Pokój był cały w bardzo zniszczonej boazerii, która łączyła się z meblościanką tworząc okropną, przytłaczającą bryłę. Mieszkanie było wynajmowane przez studentów, którzy nazywali ten pokój Zakopane.
W Zakopanym stał też olbrzymi żółty narożnik.
 Z narożnikiem decyzja była prosta - na pewno wylatuje, bo nie da się go nawet rozłożyć . Wstawimy tutaj coś mniejszego.
Ale co zrobić z boazerią?
Wycena firmy remontowej za rozbiórkę, szpachlowanie i pomalowanie pokoju wynosiła ok. 2500 zł. Do tego dochodził koszt wymiany podłogi, bo panele sięgały tylko do meblościanki - czyli jeszcze jakieś 1000 zł. Razem 3500 zł. To za dużo - my mamy taki budżet na całe mieszkanie!
Wyjście było tylko jedno  - pomalowanie całości. Pozostawał jedynie problem czym, bo cała powierzchnia była mocno pokryta lakierem, a o szlifowaniu wszyscy bali się nawet myśleć.
Wypróbowałyśmy więc parę farb:
DEKORAL EXTRA „Wydajna emalia do drewna i metalu”,
HOLZDUR „Szybkoschnąca farba do drewna akrylowa”,
JEDYNKA „Farba fasadowa”
i na końcu biała farba firmy V33 „COLORISSIM” z przeznaczeniem do malowania i renowacji ścian, sufitów i powierzchni drewnianych, w tym boazerii.
  
Farba fasadowa i farba COLORISSIM zdały egzamin – nie zadrapywały się. Jednak COLORISSIM była bardziej dostosowana do wnętrz, miała lekki połysk i tworzyła bardziej efektowną powłokę.
W końcu przyszedł czas na malowanie…. Użyłyśmy do tego specjalnego pistoletu. Oczywiście można to też zrobić pędzlem lub wałkiem. Użycie pistoletu zaoszczędziło nam mnóstwo czasu. Farba równomiernie się rozprowadza, a co najważniejsze dociera we wszystkie szczeliny. 


Całość pokryłyśmy kolorem białym. Na blat biurka i podnóżek zastosowałyśmy resztkę farby z serii „Kuchnia od nowa” firmy SYNTILOR, kolor Srebrzysta zastawa, która jest  bardzo odporna na ścieranie.
Po paru godzinach wszystko było pomalowane. Następnego dnia, gdy już powierzchnia wyschła, przyszedł czas na gałki z Ikea – wybrałyśmy czarne.
 Pozostała jeszcze kwestia czegoś zamiast narożnika. Asia uparła się, żeby wykorzystać starą kanapę z drugiego pokoju. Może nawet i dobrze. Oceńcie sami!








18 komentarzy:

  1. Wow, świetny efekt! Uwielbiam skandynawski styl :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny efekt! Ile farby zużyto na tak dużą powierzchnię? Wystarczyła jedna warstwa? Rozumiem, że bez szlifowania boazerii sie udało, tak?
    Pozdrawiam,
    Edyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak bez szlifowania! Specjalnie szukałyśmy farby, która nie będzie się zdrapywać bez zeszlifowania starych warstw. Zużyłyśmy około 2 puszki po 2,5 litra. Wydajność farby to 10 m na 1 litr. Jedna warstwa wystarczyła + domalowanie miejsc gdzie były prześwity. Z tym, że malowałyśmy pistoletem, który dobrze kryje.

      Usuń
  3. Łaaał Ale super metamorfoza! :-) U mnie stoi drewniana szafa z dostawką, którą również chciałabym pomalować na biało lub szaro. Niestety nie jest z litego drewna, więc szlifowanie raczej odpada.. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy użyciu tych farb nie trzeba szlifować. My nie szlifowałyśmy i farba się trzyma super. Polecam !

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  4. Mam pytanie, czy boazeria była czymś umyta lub odtłuszczona?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całość umyłyśmy płynem do mycia naczyń.

      Usuń
  5. czy po kilku miesiącach użytkowania farba nie ściera się? 1 warstwa pokryła dokładnie boazerię, tak że nie przebija drewno? dzięki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. farba do elewacji absolutnie się nie ściera, świetnie kryje. Mamy boazerię pomalowaną ponad rok i jest jak pierwszego dnia po pomalowaniu. Polecam :)

      Usuń
  6. witam serdecznie
    kupiłem niedawno działeczke i czeka mnie mały remoncik , zastanawiam się właśnie co zrobić z boazerią na suficie i natrafiłem na wasz artykuł..
    bardzo nie chciałbym tego szlifować wiec wasze rozwiązanie wydaje sie być najlepszym wyjsciem.... zastanawiam sie tylko jakim pistoletem malowaliście i jakiej dokładnie farby uzyliście...
    zależało by mi na matowej powłoce ewentualnie połmat
    a u Was jak to wyszło??
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Która farba okazała się najlepsza?

    OdpowiedzUsuń
  8. witam czy możesz napisać jakiej marki macie pistolet? czeka mnie malowanie lakierem boazerii na suficie i nie miałam pojęcia jak się do tego zabrać. z góry dzięki

    OdpowiedzUsuń
  9. Super wykonany projekt, jestem przed malowaniem boazerii w moim mieszkaniu i zastanawiam się której farby użyć. Znalazłam kilka możliwości (http://drewnochron.pl/produkty/konfigurator-produktow/elementy-wewnetrzne/boazeria), ale kompletnie nie wiem, która wybrać i na czym się skupić. Możesz mi coś polecić?

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurcze, jakbym miał taki pistolet to zmaist sie bawic prawie tydzień, zrobiłbym to w 3 dni
    http://praktycznapasja.pl/index.php/2017/01/17/metamorfoza-boazerii-na-korytarzu-czyli-o-tym-jak-samodzielnie-odnowic-boazerie/
    zonie juz reka od malowania odpadała...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taki pistolet, ale ten z dolnej półki za 80zł, i powiem Ci, że lipa totalna. Myślisz sobie, że to kryje jak np. spray budowlany, nic bardziej mylnego. To raczej jest najbardziej zbliżone do płynu do mycia okien, takich spryskiwaczy typu Clin czy coś takiego. Farbę trzeba rozrzedzić, bo przez dysze nie przejdzie gęsta i w ten sposób wychodzi taka mgiełka i jest o wiele więcej roboty, bo trzeba wiele razy powtarzać. Malowałem tak mieszkanie, odpuściłem pistolet już przy malutkiej kuchni, szerokim wałkiem 3-pokojowe mieszkanie 58m2 załatwiłem sam w jeden majowy weekend, a że za oknem było bardzo ciepło to wszystko wyschło momentalnie.

      Usuń
  11. Witam. Czy farbe HOLZDUR również nakładaliście pistoletem do malowania i czy dużo trzeba ją rozcieńczyć?

    OdpowiedzUsuń