.

wtorek, 19 kwietnia 2016

POKOJE METAMORFOZONE: JAK Z NICZEGO ZROBIĆ COŚ #2


Dziś kontynuacja wpisu z zeszłego tygodnia o niskobudżetowym remoncie mieszkania. Pokazałyśmy wam już salon, który jedynie przy pomocy paru machnięć pędzla i niewielkich dodatków zupełnie zmienił swój wygląd. Teraz przyszła kolej na pokoje, w których dokonane zmiany kosztowały nas jeszcze mniej czasu i pieniędzy, a osiągnięty efekt jest tym większy.

PIERWSZY POKÓJ – POMARAŃCZOWY



W pokoju tym stały jedynie szafki. Oklejone wyjątkowo brzydką tapetą w komplecie z biurkiem postanowiłyśmy wyrzucić, a stare komódki z szufladami znalazły swoje miejsce w salonie. 

W ten sposób uzyskałyśmy pusty pokój, który mogłyśmy dowolnie zapełnić. Postanowiłyśmy wstawić do niego kanapę z pokoju obok i przykryć ją czarnym pledem.

Wstawiłyśmy też oczywiście szafy. Jedna to biała, pojemna szafa z IKEA, a druga to komoda, która już była w tym mieszkaniu i w której wymieniłyśmy jedynie gałki.


Żeby ożywić przestrzeń, wybrałyśmy pomarańczowe oraz czarno-białe dodatki. Geometryczna lampa, dywan w kropy i własnoręcznie wykonane obrazki, a do tego wszystkiego nowe zasłony i pokój zmienił się nie do poznania.


DRUGI POKÓJ – NIEBIESKI

Drugi pokój wcale nie prezentował się lepiej.


Kanapa, jak już wiecie, znalazła swoje miejsce w pokoju obok, a telewizor w salonie. Fotel i szafkę spod telewizora wystawiłyśmy.

Największym wyzwaniem okazała się zmiana podłogi. Wcześniej był to pokój dziecięcy, dlatego leżała tam dość popularna wykładzina w ulice (marzenie w przedszkolu!). Teraz jednak pomieszczenie miało zmienić swoje zastosowanie i służyć dorosłej osobie, dlatego wymieniłyśmy ją na szarą – wolniej się brudzi i pasuje do wszystkiego. 


Jak widzicie, wylądowała tu niebieska kanapa z salonu. Zależało nam na tym, żeby zachować spójność stylistyczną z resztą mieszkania, w związku z czym w tym pokoju również powiesiłyśmy geometryczną lampę z IKEA, tym razem w kolorze zielonym. Żeby nie wprowadzać więcej chaosu do tej  przestrzeni, reszta dodatków też jest zielona lub biała.

W tym pokoju również znalazły swoje miejsce szafki stojące wcześniej w tym mieszkaniu – wystarczyło jedynie wymienić w nich gałki na białe. Dzieła dopełniły jak zwykłe poduszki, obrazki i zasłony, które nadały pokojowi przytulny charakter.


8 komentarzy:

  1. Pozytywne zmiany :) Czasami niewiele trzeba by odmienić wnętrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki! właśnie to chcemy pokazywać :)

      Usuń
  2. Bardzo fajne zmiany, jak wiele potrafią odmienić :)

    Zapraszam do siebie http://senjakmarzenie.blogspot.com/2016/04/ozko-czy-wersalka_17.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Można, można. I to za niewielkie pieniądze. A ludziom, którzy będą tam mieszkać będzie o wiele przyjemniej i wygodniej.
    Moja siostra właśnie wynajeła kolejne mieszkanie, gdzie właścicielom nie bardzo zależy na komforcie mieszkańców, tylko na kasie. Ech, zgubne takie myślenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na szczęście zaczęło się już zmieniać to myślenie, więc powinno być coraz lepiej z mieszkaniami do wynajęcia. ale to prawda, że wiele jest takich, że strach.

      Usuń
  4. Takie mieszkanie o wiele łatwiej wynająć, a nie takie gdzie brud i smród.

    OdpowiedzUsuń